Chłodzenie Corsair H100

Luty 26, 2012

Długo mnie nie było. Głównie przez nawał pracy, a później kompletna awaria komputera, przez co musiałem pracować na maszynie, która całkowicie się do tego nie nadaje. Na szczęście udało się już zakupić odpowiednią maszynę, więc jest coraz lepiej. Opiszę kilka ciekawostek związanych z chłodzeniem procesora, ponieważ materiałów na ten temat jest naprawdę bardzo mało, a kilka rzeczy warto wyjaśnić, by inni zainteresowani zakupem chłodzenia Corsair H100 mieli w miarę jasną sytuację.

Samo chłodzenie zostało przedstawione na forach (np. benchmark.pl), oraz recenzjach dość niesprawiedliwie. Otóż opinie są raczej skierowane w stronę tezy: „Nie warto kupować, bo jest głośne, nie chłodzi, służy do szpanowania”. Natomiast nie przedstawiono żadnych ciekawych punktów, które by mówiły za kupnem takiego chłodzenia. Poniżej moje odczucia.

Chłodzenie jak na razie sprawuje się doskonale. Pracuje na procesorze Intel 3930K, a zatem podstawce LGA 2011. Chociaż montaż chłodzenia jest dosyć niewygodny. Producent zdecydowanie pod tym względem zawalił sprawę, choć nie na tyle, by powiedzieć, że jest do bani. Problemy z montażem polegają na tym, że śrubki (takie z dwoma gwintami), które służą do montażu na LGA 2011 są po prostu beznadziejnie wykonane. Dlatego by chłodzenie się wpasowało na nie, należy je przykręcić dosyć luźno, a dokręcić jest już właściwymi śrubkami (takie z jednym gwintem). To faktycznie przysporzyło mi spory ból głowy, ponieważ informacje na temat wspierania podstawki LGA 2011 nie są spójne. W niektórych źródłach piszą, że owszem, a niektórych brak jakiejkolwiek informacji. Oczywiście chłodzenie pasuje również na LGA 1155, LGA 1366, oraz AM2, AM3, więc pasuje na znaczną ilość procesorów. Druga sprawa jeżeli chodzi o montaż to sprawa zamontowania chłodnicy + wiatraków. Podczas rozglądania się za odpowiednią obudową należy zwrócić uwagę na ten fakt. Cały system wiatraków i chłodnicy jest spory więc może się nie zmieścić w obudowie, a dodatkowo trzeba mieć miejsce na dwa wiatraki 120mm obok siebie, by zamontować je poprawnie. W tym względzie spora część obudów odpada, natomiast jest na to rada. Corsair produkuje obudowy, które świetnie sobie radzą w takiej sytuacji. Otóż 500R i 400R są praktycznie zaprojektowane dla tego chłodzenia, natomiast samo wykonanie skrzynek jest bez zarzutu.

Chłodzenie ma wcześniej zaaplikowaną pastę termoprzewodzącą, lecz nie zauważyłem tego i się nią upaćkałem, więc w razie czego warto się zaopatrzyć w jedną tubkę pasty, lub być bardziej spostrzegawczym. Nie trzeba również martwić się o płyn do układu, ponieważ jest już zainstalowany w układzie.

Co do wydajności chłodzenia… Tutaj czuję się lekko oszukany. Na forach mówili, że głośne, że nie chłodzi dobrze, że beznadzieja. Natomiast z zdziwieniem przyjąłem nowe fakty, otóż jest ciche i doskonale chłodzi procek nawet pod obciążeniem. W celu sprawdzenia poziomu sprawności dla moich potrzeb posłużyłem się programem RealTemp, oraz uruchomiłem kilka moich starych projektów  związanych z konwersją video, czy też samym przetwarzaniem współbieżnym. Ku mojemu zdziwieniu nawet po godzinie działania na obciążeniu procesora sięgającym 100%, chłodzenie spokojnie utrzymywało temperaturę 40-50 stopni. Dodam, że procesor nie jest podkręcany, bo nie potrzebuję, lecz na forach (zagranicznych, sprawdźcie sami, Google nie gryzie) spotkałem się z wypowiedziami mówiącymi, że ten procesor potrafi działać z taktowaniem 4,7GHz na tym chłodzeniu stabilnie z temperaturą 85 stopni (tu przypominam, że producent zaleca maks temp na poziomie 72 stopni, jak dobrze pamiętam). Więc pewnie można do spokojnie sobie podkręcić do taktowania 4,3-4,5 GHz, lecz kto potrzebuje takiej mocy na 6 rdzeniach? Tak czy siak chłodzenie wytrzymuje. Również hałas jest na poziomie akceptowalnym przez sen małego dziecka. chodzi względnie cicho. Trzeba pamiętać, że w tej obudowie mam zainstalowanych 10 wiatraków na różnych częściach, więc przepływ powietrza jest bardzo dobry, Tutaj muszę też wskazać pewną wadę jeżeli chodzi o recenzję H100. Spotkałem się z tym, ze na zdjęciach instalacja H100, było po prostu beznadziejna, ponieważ jak się to instaluje w taki sposób, że wiatraki nie mają gdzie tego powietrza wydmuchać, to nie należy się dziwić, że chłodzenie nie wyrabia. Reasumując ten punkt, trzeba dobrać odpowiednio sprzęt, by ze sobą dobrze pracował.

Teraz chciałbym wymienić kilka plusów H100. Chłodzenie jest o tyle dobrze skonstruowane, że łatwo je wyczyścić jest. Ma też tą zaletę, że można je zamontować wraz z wysokimi kościami pamięci. Takie Corsair Venegance są dobrym przykładem. Sporo użytkowników skarży się, że nie może ich zamontować ponieważ chłodzenie na to nie pozwala. Następny plus to niewątpliwie hałas. W mojej konfiguracji prędkość wiatraków się praktycznie nie zmienia, niezależnie co robię, dlatego poziom hałasu pozostaje taki sam. Bardzo duży plus jak dla mnie. Następnym plusem może być to, że ciepło jest odprowadzane z procesora i komponentów obok, tak że nie jest na nie wdmuchiwane, co pozytywnie wpływa na pracę całego zestawu, a nie tylko procesora. Oczywiście jeszcze pozostaje jeden ważny plus: łatwy montaż chłodzenia wodnego (właściwie kompaktowego).

Także mogę śmiało polecić to chłodzenie. Dla mnie idealne, ponieważ jest dla mnie ważna stabilność pracy całego zestawu, a nie  wysoki OC dla gry za 4 lata.

Obecnie podczas realizacji projektu miałem ciekawy problem. Problem był o tyle ciekawy, że nie wiedziałem co jest źle, natomiast wujek Google też nie dawał zbytnio informacji jak naprawić problem. Mianowicie chodzi o format JSON. Służył w mojej aplikacji do serializacji tablic i przechowywania ich w bazie danych. Normalnie do takiego zadania zaprzęgam serialize()/deserialize(), które są odrobinę szybsze (głównie deserializacja), lecz tym razem potrzebne dane były również wykorzystywane przez kod javascript na stronie i pobierane/wysyłane za pomocą AJAX’a. W takim wypadku JSON wydał mi się najlepszym rozwiązaniem, ale wybór tego formatu przysporzył o ciekawy problem.
Czytaj resztę wpisu »

Nie jest tego dużo jak na taki okres czasu. Szkoła, praca i sam fakt tego, że dopiero się uczę programować w XNA (no 2D już całkiem nieźle opanował) mogą mnie usprawiedliwiać. Pociesza mnie jedynie to, że ludzie, którym powiedziałem o FarmGame (jak ją roboczo nazwałem), są ciekawi jak mi idzie, więc przynajmniej beta testerów mi nie brakuje jak na razie.

Czytaj resztę wpisu »

Poczynania Microsoftu.

Luty 28, 2010

Obecnie przeżywamy cudowny okres ekspansji Microsoftu. Dlaczego uważam, że jest to cudowny okres? Szczególnie dla osoby zajmującej się technologiami .NETowymi? Ponieważ Microsoft wyda bardzo dużo ciekawych produktów, na które ktoś będzie musiał napisać aplikację. A teraz czerpią pełnymi garściami z własnych porażek i porażek konkurencji.

Czytaj resztę wpisu »

Jak wiadomo, głośniej lub ciszej, tytani rynku komputerowego ogłaszają swoje pomysły na nadchodzący nowy rynek tabletów. Nowe urządzenia, które mają się stać bardzo pomocne w nowoczesnym życiu. Tylko teraz jest pytanie, czy producenci tych cudeniek zmierzają w dobrym kierunku? Patrząc na kolejne prezentacje i wywiady muszę powiedzieć, że jestem nastawiony na kolejne lata sceptycznie i optymistycznie.

Czytaj resztę wpisu »

Klasy narzędziowe

Listopad 12, 2009

Chciałbym opisać bardzo fajny koncept klas narzędziowych. Zauważyłem, ze wielu młodych adeptów sztuki programowania robi metody statyczne, by rozwiązywać problem modyfikacji i walidacji tekstu w swoich programach, dlatego też, chciałbym zaprezentować klasy narzędziowe, z którymi się spotkałem pierwszy raz podczas pracy nad serwisem internetowym w języku PHP.

Czytaj resztę wpisu »

Peter Jackson ma to do siebie, że potrafi mnie zadziwić interpretacją tematów. Władca pierścieni, King kong, a teraz District 9. W sumie to nie znam wielu dzieł tego reżysera, ale te trzy wypracowały u mnie jako takie pojęcie o twórczości Petera Jacksona. Zauważyłem, że podchodzi do tematu bardzo poważnie i działa z godnie z klimatem danego tematu, ale tym razem (chodzi o District 9) przeszedł wszelkie moje oczekiwania. Spodziewałem się kolejnego Hollywódzkiego filmu o kosmitach (co prawda przestały mnie bawić już jakiś czas temu, ale ciągłe je oglądam), a dostałem coś zupełnie innego.

Czytaj resztę wpisu »

Wchodząc na fora o programowaniu często można się natknąć na tematy, który jezyk jest lepszy (o jakie to dziecinne) zazwyczaj jest walka po między Java a C++. Znajduje się tam może jeden post gdzie to piszą, że C# jest też dobry, oczywiście pod tym  postem można zobaczyć kilkanaście kolejnych o tematyce: C# to zło, C# blee, Java góra, C++ góra. Takie krótkie opinie pojawiają się głównie dlatego, że ludzie po prosty nie znają C#. Niestety ciągle istnieje przeświadczenie, że jak coś jest z stajni Microsoftu to jest złe, niestabilne i „tego nie należy używać”. Dlatego też, gdy się rozpowszechnia opinie, że C# to taka Microsoftowa Java, ten język zdecydowanie traci potencjalnych programistów. No cóż, nie wiem czy to takie jest całkiem przeciw. Bo gdy programuje w Javie to mnie jasny piorun trafia. Sun Microsystems wcale, a wcale się nie popisało pisząc podstawowe klasy w Javie, które dla mnie są nieintuicyjne. Mogę też mieć zastrzeżenia do wyjątków, które trzeba obsłużyć. Niektóre z nich nie są przemyślane do końca. Z drugiej strony mamy C++, ostatni, chyba niskopoziomowy język, który ciągle się cieszy popularnością. C++ jako sam język jest fajny do nauki idei programowania, ale na dluższą metę jest uciążliwy. Choćby to, że nie ma pod C++ żadnej biblioteki, która by służyła do programowania okienek i każdy programista powiedziałby, że jest dobra. Walka po między QT, WinAPI (wiem, że dinozaur, ale ciągle się go uczą) MFC, wxWindows jest ciągle nie roztrzygnięta.

Czytaj resztę wpisu »

Moje zbulwersowanie sięga zenitu. I to z powodu katolików i innych ludzi co świętują halloween. Nie ma jak świętować na dzień przed ogólnopolskim dniem pamięci po zmarłych. Ludzie powiadają, że to ateiści są bez serca bo się nie przejmują co „Bóg” mówi o życiu seksualnym przed ślubem czy też po samym ślubie cywilnym, że ich dzieci nie są chrzczone, że nie chodzą do kościoła. Nagle patrzymy na zachowania tych polskich katolików co to są tacy święci i bogobojni i spostrzegamy wiele ciekawych kontrowersji. Jak dla mnie to jest co najmniej chore. Ja rozumiem, że natura polka opiera się na mentalności sarmatów, co to lubili sobie popic, ale by wynajdywać okazje ku pijaństwu w takich świętach to naprawdę muszę powiedzieć, ze wiara katolicka potrzebuje zdecydowanie dużej dawki reformy. Sam nie jestem wierzący, bo nie chcę przynależeć do tych miłych i jakże chorych ludzi. Po prostu mnie to nie bawi…

Czytaj resztę wpisu »

Spotkanie z windows 7

Październik 21, 2009

Przez ostatnie dni walczę z windows 7 w wersji Proffesional. Pierwsze wrażenia są całkiem pozytywne. Szybsze działanie. Bardzoej userfriendly interfejs. Ogólnie na plus tym razem posunęli się ludzie z Microsoftu. Co prawda szybkością nie dorównuje Ubuntu, ale i tak jest skok milowy względem Visty. Co prawda zdziwiłem się, że usługi Windows Live nie są zainstalowane, ale wystarczyło wejść do internetu i je pobrać, by znów się cieszyć możliwościami produktów Microsoftu. Co prawda jeszcze nie zainstalowałem Visual Studio (bo szczerze powiedziawszy mam dylemat po między 2010 RC, a 2008 Enterprise). W każdym bądź razie testuje najnowsze dziecko Microsoftu i muszę powiedzieć, że jest całkiem udane. Jest kilka nowych funkcji, które znacznie ułatwiaja pracę na tym systemie. Choćby system bibliotek, który pozwala grupować foldery w biblioteki tematyczne. Możliwość podpięcia programu do pasku na dole. Wyrównywanie okna, gdy je zbliżymy do krawędzi. Małe rzecy, ale cieszą.

Nawet to, że jest program PowerShell, który pozwala bawić się shellem. Są takie małe smaczki, które cieszą i oko i serce. Widać, że twórcy z Redmond wreszcie poszli dobrą drogą.